Walth's World

Blondas poznaje świat

Jak bardzo można być zaślepionym?

Ano baaaardzo. Tytuł profesorski przed nazwiskiem nie oznacza, że głowa jest coś warta. Gorzej nawet, często w naszym kraju jeżeli tytuł prof. ma już blisko pół wieku i głowa zaczyna kiwać się w niekontrolowany sposób na karku, okazuje się, że myśli są już tak zmącone, że mogą produkować coś takiego. Nie wiem co by się działo, gdyby w synagodze jakiś rabin zaczął gadać o Polakach mordujących Żydów? Przecież zaczęli by ginąć ludzie. Mordowano by Żydów na ulicach za takie wystąpienie. Państwowe środki przymusu typu wojsko, policja zrobiły by niezłe czystki.

To jest tak ohydne, że nie jestem w stanie tego ogarnąć… Tak to jest jak religia miesza się z polityką. Nigdy nie będzie normalnie dopóki te stare pryki nie odwalą kity – sorry, ale innego wyjścia nie widzę. Młodzi wydają się być coraz bardzie odporni na te idiotyzmy, ale starszych ewidentnie przerasta dzisiejszy świat. Chcą żyć swoją przeszłością nie rozumiejąc, że czasy się zmieniają i nie chcą tego przyjąć do wiadomości.

Napiszę jeszcze jedno:
Panowie Bogusławie Wolniewiczu i Albinie Małysiaku czas ewidentnie odejść z tego świata. Może zamknijcie się w jakiś katakumbach i tam sobie plećcie piąte przez dziesiąte. Ślińcie się do tych swoich idiotycznych myśli, ale, na Boga! nie wychodźcie do ludzi z tymi waszymi przemyśleniami. Nie róbcie nam, Polakom, wstydu! Bardzo Was proszę, bo ja rozumiem, że wiekiem można wiele wytłumaczyć, jednak wstydu można narobić i w podeszłym wieku.

Ech! Zarodkiem być!

Tak króciutko będzie.

Dobrze wiedzieć, że w Polsce życie jest najwyższą wartością. To pocieszające. Przecież wiadomo, że dzisiaj życie ma dość wymierną wartość. Czasami można zginąć w ciemnej uliczce już za kilka złotych.
Dobrze więc, że w końcu ktoś się bierze za ochronę życia, szkoda tylko, że jest to życie nie poczęte jeszcze. W tej chwili kobieta ma mniej praw niż zarodek. Jest po prostu nosicielem owego zarodka, który to zarodek ma więcej praw niż dojrzały już obywatel Polski.

To wszystko jest zdrowo pojebane, politycy, którzy boją się “czarnych sukienek” i pojebane pojmowanie moralności i życia. Komuś się zdrowo poprzestawiało w systemie wartości etycznych i moralnych. Nie może być tak, żeby życie biologiczne zarodka miało większą wartość niźli życie dorosłej, dojrzałej kobiety. Ale co tam głosy rozsądku, byleby było po naszemu, wtedy jest dobrze na pewno…

Nie ma się co dziwić, że w tym kraju zawsze będzie chujowo. Rządzą ludzie, którzy uważają, że muszą się słuchać tych, co to mienią się pasterzami Pana. Większość ma rację? Czy aby na pewno?

Polskość, a co to?

Tak sobie od czasu do czasu czytam różne polityczne blogi i blogaski, komentarze do różnych wydarzeń politycznych czy około politycznych i dochodzę do wniosku, że media starają się zawsze stać obok. Mało któremu dziennikarzowi tak naprawdę było/jest żal, że EXPO 2012 we Wrocławiu nie odbędzie się. Chodzi tylko o szum. Nikt nie myśli w kategoriach przydatności czy opłacalności. Chodzi o wydarzenie medialne. Strasznie to przykre jest i wcale nie odkrywcze, bo pewnie każdy z moich Wielce Szanownych Czytelników, zdaje sobie z tego sprawę już od dawna, a ja tu tylko pisze oczywiste oczywistości™.

A wystarczyłoby zapomnieć o podziałach, niesnaskach i różnicach. Wystarczyłoby zacząć szukać tego co wspólne i co może być podwaliną pod przyszłe projekty. Ja upatruje to w zaściankowym chrześcijaństwie jakie od lat wyłazi nam z cholewy gumofilców. W strachu przed nowym, nieznanym i nieopisanym. Jeśli ksiunc nie poświecił to znaczy, że nie ważne, a skoro nie poświęcił, to znaczy, że PanBukowi się podobać nie będzie. No i to na pewno Niemcy, więc lepiej od razu się odciąć i nazistom nie dać satysfakcji. Wiadomo, że tam gdzie techniczny postęp tam nie ma Boga, więc lepiej trzymać się naszego zaścianka i umierać za preambuły i pierwiastki (żeby chociaż za %, to jeszcze bym zrozumiał) niż zrobić coś dla wspólnego rozwoju i dobra. Dla nas, dla państwa, które tworzymy.

Ech… Może doczekam czasów kiedy w naszym pięknym (naprawdę tak uważam) kraju, gospodarność nie będzie piętnem i zamiast słów krytyki i CBA na karku, będzie wzbudzała podziw i szacunek u sąsiadów. Kiedy krętactwo przestanie być utożsamiane z zaradnością a brak pieniędzy i perspektyw z uczciwością. Może kiedyś tego doczekam… Chciałbym żeby moralność nie była jednoznaczna z chrześcijańskim wychowaniem i chrześcijańskim systemem wartości.

Koniec i kropka. Czas na zdjęcie narodowo-chrześcijańskich klapek z oczu!

To pisałem ja, Marcin Radczuk.

« Previous Entries