Było już
Czas na “Odrodzenie”.
Czy warto było czytać dalej? Oczywiście, że warto, chociażby dla samego dokończenia historii, która ciągnięta była przez dwa poprzednie tomy. Wiadomo – dokończyć należy nawet, jeśli książka jest nudna i nieciekawa. Na szczęście dla mnie “Odrodzenie” to książka nadążająca za poprzedniczkami :)
Nie będę opisywał fabuły bo nie lubię tego czynić. Nie uczyniłem tego wcześniej, tak i teraz nie uczynię. Napiszę co czułem po przeczytaniu ostatniego tomu.
Poczułem, że świat w tej książce uległ zmianie. Całkowitemu przeobrażeniu. Podoba mi się to. Dzięki temu mam nadzieję, że Autorka już nie powróci do tego tematu i nie będzie go ciągnąć dalej. Przynajmniej nie w takiej postaci jak było to do tej pory. Seyonne już raczej się na bohatera nie nadaje, Aleksander też chyba nie dałby rady samodzielnie pociągnąć powieści do przodu. Oby…
Podsumowując cały trzytomowy cykl mogę napisać, że warto było zaangażować tę odrobinę czasu na poznanie tajemnic rai-kirah, ludzi, rekonarre, Madonajów i całego tego świata.
Carol Berg udało się nie wpaść w pułapkę, a w jaką wpadła Magdalena Kozak w Nocarzu pisząca cykl o wampirach.
Chodzi o próbę opisania męskich zachowań przez kobietę. Carol Berg udało się to doskonale, Kozak niestety tutaj przedobrzyła, szczególnie w “Nocarzu”.
Nie wiem w czym tkwi różnica? Berg dała swojemu bohaterowi to wszystko, co powinien mieć, abym się z nim utożsamiał. Jest twardy, ale i uczuciowy, ma honor i ceni sobie prawdę. A zarazem uniknął takiej płaczliwości jaką posiada główny bohater Kozak. Przecież jednak nie raz mu się zdarzyło zapłakać nad losem swoim i tych, którzy byli dla niego ważni.
Różnica chyba tkwi w talencie obu autorek. Sądząc jednak po “Renegacie” p. Magdaleny myślę, że 3 tom jej cyklu będzie jeszcze lepszy.
Ale wracając do tematu tego wpisu.
Jak napisałem wcześniej warto poznać ten świat, te demony, tych bogów i te konkretne postacie. Zachęcam do przeczytania…
(zachęta ta jest skierowana głównie do GeedieZ, który na Swoim blogu o wdzięcznej nazwie mindfuck, dzieli się ze swoimi czytelnikami swoimi odczuciami odnośnie przeczytanych “lektórów” :) )





2 Odpowiedzi
GeedieZ
luty 18, 2007 at 08:27
1Ależ ja czytałem dwa pierwsze tomy, trzeci narazie jest wypożyczony, spodziewam się jego zwrotu niedługo bo chyba najwyższa pora już przeczytać i skończyć ten cykl. Swoją drogą to “Przeobrażenie” było jedną z moich najbardziej wyczekiwanych książek w zeszłym roku ale jak już ją miałem w domu to jakoś nie mogłem się do niej zmusić. Bałem się chyba, że będzie – zgodnie z prawem serii – gorsza od drugiej części. Bo pierwsza to 6/6, druga 5/6 a trzecia byłaby wtedy 4/6. Z tym zastrzeżeniem, że gdyby Berg naprawdę koncertowo zje… ostatnią część, to niewykluczone, że bym jej dał 3/6, jak swego czasu trzeciej części Achaji Ziemiańskiego.
No cóż, Twój post daje mi nadzieję, że w tym wypadku będzie inaczej :)
walth
luty 18, 2007 at 08:37
2Wiem, że czytałeś dwa pierwsze tomy :) Trzeci jest naprawdę fajny i trzyma poziom poprzednich. Jak już przewaliłeś tamte dwa, to ten trzeci to wręcz obowiązek ;-)
Wypowiedz się jeśli chcesz.