Fabryka Słów raczej bubli i kiepskiej polskiej książki nie wypuści na rynek. Na okładce książki napisano, że autorka stworzyła twardy, męski świat. Po części się z tym zgodzę. Wyczuwa się jednak w tym świecie, jaki serwuje nam Magdalena Kozak odrobinę “babskiej” płaczliwości. Zbyt często główni bohaterowie mają łzy w oczach albo płaczą... no chyba, że taka już przypadłość wampira – lubi sobie dobrze zapłakać :-) Jednak w odbiorze całości nie przeszkadza to wczuć się w ten nowy świat. Akcja toczy się w Polsce. Do czego już się ostatnio zdążyłem przyzwyczaić, gdyż coraz więcej rodzimych pisarzy umieszcza ją właśnie tutaj. Uważam to za plus, chociaż kiedyś mi się nie podobało. Wracając jednak do tematu recenzji dodam, że warto sięgnąć po tę książkę. Nie będę opisywał o czym ona jest, gdyż mógłbym zdradzić za wiele (no cóż nie umiem pisać recenzji :-P ). Jeśli ktoś lubi książki fantastyczne osadzone w dzisiejszym świecie, akcje wartką i ciekawą i nie boi się sporej ilości krwi oraz bezsensownego mordowania, powinien uzupełnić swój domowy księgozbiór o tę pozycję.





Brak Odpowiedzi
Wypowiedz się jeśli chcesz.