Kilka razy już na tym blogasku pokazałem, że jestem człowiekiem zmiennym i zdarza mi się zmienić swoje poglądy odnośnie jakiegoś tematu. Wcześniej zmieniłem zdanie co do gejów. Pisałem o tym w kilku wpisach o gejach i adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Uważam, że esencją rozwoju są właśnie zmiany, jednak zmiany przemyślane i przeanalizowane. Nie wynikające z przekonań obcych ludzi, ale z własnych doświadczeń i przeżyć.
Kilka dni temu pisałem o tym, że będę miał urlopik. We wpisie owym stwierdziłem, że najlepiej wypoczywam w domu, że nie chcę nic robić oprócz lenienia się itd.
Otóż po dwóch dniach takiego wypoczynku zdanie zmieniłem. Uważam, że na urlop musowo gdzieś wyjechać, najlepiej w zupełnie nowe środowisko, gdzie przebywa się stosunkowo rzadko lub – lepiej jeszcze – wcale. W domu to można chorować, albo czasami spędzić weekend jednak urlop w domu to się zmarnuje.
Nie to, żebym jakoś szczególnie żałował, że siedzę teraz tu gdzie siedzę. Stwierdziłem jednak wczoraj, że z większą przyjemnością spędziłbym ten czas gdzieś indziej. Nie wiem gdzie, ale wiem, że poza domem właśnie.
Przeraża mnie to trochę, bo ja mam lenia genetycznie wpisanego w swoją osobowość. Czyżby jakaś mutacja? Może jakieś promieniotwórcze odpady w pobliżu? Chyba trzeba będzie się tym zająć poważniej, bo takie zmiany szkieletu osobowości to poważna sprawa…





5 Odpowiedzi
Kasia
maj 21, 2008 at 09:54
1radować się należy taką postawą młodzieży;)
waltharius
maj 21, 2008 at 10:26
2Kasiu – jakiej młodzieży? Obawiam się, że już do tego grona się nie zaliczam… Ale dziękuję :D
Kasia
maj 21, 2008 at 10:33
3każdej młodzieży;) powiedzonko przejęte od znajomego 4 lata starszego – skierował je do mnie, a chyba jestem starsza od Ciebie;)
Surion E.
maj 23, 2008 at 04:24
4Może wystarczą długie spacery od rana do wieczora? Poza miastem?
waltharius
maj 23, 2008 at 07:56
5Ciężko poza miastem bo to cała wyprawa :) Mieszkanie w dużym mieście ma swoje minusy.
Wypowiedz się jeśli chcesz.