Na pewno wszyscy słyszeli o idei OLPC. Bogaty człowiek, Nicolas Negroponte postanowił zainwestować w produkcję małych, słabych ale tanich laptopów dla dzieci z krajów rozwijających się. Czyli wszędzie tam, gdzie nie ma kasy na normalny komputer. Generalnie ma to poprawić możliwości edukacyjne owych wspomnianych dzieci. Laptop miał kosztować coś poniżej 100$ czy jakoś tak. Miał być na nim tylko Linux, żeby było taniej i żeby nie uzależniać biedniejsze kraje od Microsoftu… Coż, idea szczytna, wyszło średnio. Laptop okazał się droższy i oczywiście podpisano z Microsoftem umowę na sprzedaż XO (taką nazwę ma ten notebook) ze specjalnie przykrojoną wersją Windows XP, oraz dystrybucją Linux Sugar. Żeby było ciekawiej oba te systemy są instalowane na jednej maszynie (maszynce?).
W każdym razie OLPC nie przyniosło spodziewanych efektów i generalnie ludzie nie walą drzwiami i oknami po ten sprzęt. Sporo zamieszania wprowadził Asus ze swoimi ee pc, które dość szybko zyskały sobie rzesze zwolenników.
To o czym ja tu w takim razie piszę? Otóż pan Negroponte postanowił raz jeszcze wymyślić coś nowego. Myślał, myślał i… WYMYŚLIŁ!
I mówię Wam, ja to chcę! Jak już wyjdzie na rynek w tym 2010, a znając życie pewnie na przełomie 2012/13, kupię sobie tę, lub podobną zabaweczkę. Wydaje się to być naprawdę świetna sprawa i doskonały pomysł. Ładnie wygląda, nie zajmuje wiele miejsca i pewnie nie będzie za ciężkie. Na razie za mało danych aby cokolwiek więcej o tym napisać, ale na pewno pomysł nie przejdzie bez echa. Oby znowu nie skończyło się tylko na gadaniu…





5 Odpowiedzi
Perpetka
maj 21, 2008 at 10:42
1Ja będziesz brał, to dwa – ja też takiego chcę! :) I dla mnie od razu z SDK ;)
CoSTa
maj 23, 2008 at 06:20
2Patrząc na to co wyszło (w ogóle wyszło?) teraz, śmiem wątpić by wyszło coś więcej w przyszłości. Jedno mieć pomysł, a drugie ów pomysł zrealizować. I to wedle zamierzeń. Idea owszem ładna ale w konfrontacji z rzeczywistością nieco jakby zszarzała.
Życzę powodzenia ale w owym 2012/2013 roku będziesz bawił się zabawkami daleko fajniejszymi niż te ładne handheldy :).
waltharius
maj 23, 2008 at 08:13
3CoSTa – dlatego napisałem, że ten, lub podobny wynalazek sobie kupię. Po prostu pomysł mi się spodobał a to jak wyjdzie… no cóż… pionierskie rozwiązania zazwyczaj nie wychodzą za fajnie, ale wzór godny do naśladowania.
CoSTa
maj 24, 2008 at 09:58
4Walth:
Chodzi mi o to, że najprawdopodobniej pomysł tego pana nie ujrzy światła dziennego. A zabawki kupisz sobie od normalnych firm, po normalnych cenach, bez ideologii za to funkcjonujące, działające i namacalne tak bardzo, jak tylko się da. Ja już kupiłem :)
waltharius
maj 24, 2008 at 10:20
5Wiesz, nie mam nic przeciwko fajnej implementacji dobrej ideologii. W każdym razie ja trzymam kciuki, żeby to to się udało. Jestem dużym dzieckiem i – nie bójmy się tego słowa – gadżeciażem, dlatego na pewno coś podobnego miał będę.
Wypowiedz się jeśli chcesz.