A pogoda beznadziejna… Deszcz leje, wiatr wieje i słońca brak całkowity. Trzeba będzie litry kawy pochłonąć, żeby nie zasnąć. Czuję w kościach, że urlop przeleci jak arktyczny wiatr przez koszulę i pozostanie tylko nieprzyjemne wspomnienie, że było trochę czasu na odpoczynek, heh.
O! Przejaśnia się! :)
Przyznam szczerze, że nie bardzo wiem co mam w ten urlop robić. Na pewno muszę sobie na skrzynce milowej jakiegoś autorespondera ustawić :D A co! Niech wiedzą, że na słonecznej Jamajce jestem i nie wolno mi przeszkadzać :D Tak, tak, wiem. Autorespondery są ZŁE!
Kilkanaście minut później
To chyba Syndrom Dnia Pierwszego… Szok spowodowany odcięciem od pracy… Muszę sobie z tym jakoś poradzić, jakieś piwko czy inne chipsy powinny sprawę załatwić. Książka, ewentualnie tępe wpatrywanie się w przestrzeń… No dobra, z tym wpatrywaniem się w przestrzeń to przesadziłem. Generalnie planowałem aby ten urlopik na nauce spędzić. Sporo mam fajnych i ciekawych rzeczy do nauczenia. A że mi to frajdę sprawia, to i wypoczynek będzie.
Chyba jednak zaczynam rozumieć sens wypoczywania na łonie natury i takie tam bzdety o których pisałem w poprzednim wpisie. Tylko, że jakoś nie widzę za wielkich możliwości wyjazdowych w tej chwili, więc jednak nie modyfikuję planu urlopowego. Będzie tak, jak być miało :D W końcu coś sobie poczytam, parę nowych wpisów zapodam, dowiem się kilku ciekawych rzeczy, które nurtują mnie od jakiegoś czasu. Czyli też będzie aktywnie ale w inny sposób.
Co do aktywności, to faktycznie jakaś siłownia czy inne dojo by mi się przydało. Roztyłem się, rozrosłem, że aż w piątek sam siebie nie poznałem w lustrze w przymierzalni sklepu, podczas koszulowego szaleństwa… Duży jakiś taki ze mnie chłop się zrobił, żeby tylko jeszcze ta “dużość” to mięśnie były… heh
No dobra, dość tych głupot, czas się urlopować. Pozdrawiam wszystkich, którzy teraz w pracy siedzieć muszą oraz tych co, tak jak ja, się urlopują i przed kompem czas ten spędzają.





1 Odpowiedź
Perpetka
maj 19, 2008 at 04:31
1Oj wiesz, jak masz tak bardzo się męczyć, to zawsze możesz przyjść do pracy, nikt Cię nie wyrzuci :D
W sumie przychodzenie do pracy w czasie urlopu, ze świadomością, że robi się łachę, że się przyszło i że można w każdej chwili wyjść jest znacznie przyjemniejsze niż normalne pracowanie :)
Wypowiedz się jeśli chcesz.