Walth's World

Blondas poznaje świat

Kapłani i prawda o wierze

Bez zbędnych wstępów przejdę od razu do sedna sprawy.

Dlaczego kapłani są uznawani za autorytety w sprawach wiary? Czy dlatego, że większą część swojego życia poświęcają religii? Wreszcie, czy religia faktycznie jest czymś, co można zgłębić poprzez kapłaństwo? Czyż nie jest tak, że religia powstała z objawień? Owszem, co lepsi na objawienia czekali w samotniach całe lata. Nie kontaktowali się ze społeczeństwem i generalnie unikali ludzi, gdyż tylko tak osiągnięta czystość mogła pomóc w dostąpieniu boskiego objawienia. Oczywiście można by oponować i stwierdzić, że życie w samotności na uboczu ówczesnej cywilizacji łatwo prowadziło do pomieszania zmysłów a tym samym do wiary w dostąpienie objawienia. Zastanawia mnie jednak postawa jaką prezentuje większość społeczeństwa w odniesieniu do kapłanów. Czy należy uznawać tych ludzi faktycznie za takich, którzy wiedzą znacznie więcej na temat wiary, niźli inni ludzie? Na jakiej podstawie należy tak uważać?

Jakoś nie jestem w stanie zrozumieć tego. Dzisiaj nikt nie uwierzy, że ksiądz spotyka się z Bogiem twarzą w twarz, że jest autentycznie wybranym przez swojego Boga. Rozumiem, że kiedyś lud mógł się bać kapłanów, myśląc, że mają oni bezpośredni dostęp do bóstwa i tym sposobem stawali się oni bardziej autentyczni. Dzisiaj nikt nie uwierzy w taki układ. Wszyscy mamy dostęp do podobnej bazy wiedzy, więc nie ma za wiele osób, które wiedziałyby coś drastycznie więcej na temat religii niźli inni ludzie z ich otoczenia. Zresztą jak pokazuje Benedykt XVI religię i jej zasady można kształtować dowolnie i na bieżąco. Wedle życzeń dzisiejszego Papieża (link).

Jakie mam zastrzeżenia do uznania autorytetu księży/kapłanów w sprawie wiary? w zasadzie na pewno przemawia przeze mnie uprzedzenie. To fakt i nie mam zamiaru tego ukrywać. Nie lubię kościoła jako organizacji i nie lubię jej pracowników, jakimi są księża. Jednak sądzę, że nie tylko zwykłe uprzedzenie mną kieruje. Nie widzę powodu, dla którego, ktoś, kto w zasadzie nie zaznaje normalnego życia, żyje w pewnej izolacji i iluzji miałby wiedzieć więcej na temat wiary niż ja, albo jakikolwiek inny człowiek. Zastanawia mnie, że tak łatwo można w cudze ręce oddać decyzje dotyczące naszego życia wewnętrznego. Czepiam się tej ślepej wiary, że jak ksiądz coś powie w odnośnie religii, to to musi być mądrzejsze od tego, co powiedział nasz sąsiad Janek z drugiego piętra na ten sam temat. Nie jestem w stanie tego pojąć jak i większości rzeczy związanych z Kościołem i religią w ogóle tak więc pewnie nikogo nie zdziwił ten wpis. :)

2 Odpowiedzi

  1. Kasia

    styczeń 30, 2008 at 10:06

    1

    z tym autorytetem to jest chyba tak, że zachował się tradycyjnie z czasów, kiedy mało kto umiał czytać, pisać i rozumiał po łacinie. ja zawsze byłam trochę pod wiatr, dlatego ksiądz nie jest dla mnie nigdy autorytetem tylko z tego powodu, że jest księdzem – na miano autorytetu chyba trzeba sobie zasłużyć inaczej. i znam lepiej obeznanych z pewnymi tematami świeckich niż księży. owszem, chodzi o to, żeby nie wypaczyć, nie przekręcić etc., ale obawiam się, że sami księża też nie zdołają uniknąć tego zagrożenia.

  2. Uenifeu

    styczeń 31, 2008 at 01:54

    2

    Dlaczego kapłani są uznawani z autorytety? To proste IMHO. Bo ludzie potrzebują komuś oddawać swoje życie, aktywnie szukają możliwości ucieczki od odpowiedzialnosci za własne życie.

    Natura nie znosi próżni…

Wypowiedz się jeśli chcesz.


Track with co.mments

Wasze komentarze