Walth's World

Blondas poznaje świat

Oszczędzanie to ZŁO!!!

Wczoraj poinformowano nas, że niestety, ale będziemy musieli się wyprowadzić z dotąd wynajmowanego przez nas siedliska. Syn właścicieli ma jakieś kłopoty osobiste i musi gdzieś zamieszkać. Oczywiście miesięczne wypowiedzenie obowiązuje, tak jak mamy to w umowie.

Trochę to nam pokrzyżowało sporo planów. Tutaj mieliśmy tanie mieszkanko jednopokojowe, małe, ciasne, ale tanie. Co pozwalało z nadzieją patrzeć w przyszłość, jeśli chodzi o kupno upragnionego, własnego MX :-) Teraz ta nadzieja odchodzi w siną dal, gdyż wynajem mieszkania w Warszawie dzisiaj to kwota około 1500 zł za dwa pokoje lub 1000 – 1200 zł za kawalerkę. Oczywiście można znaleźć tańsze, nie twierdzę, że nie, tylko jeszcze kwestia lokalizacji czy też ogólnie pojętego wyglądu i zadbania danego miejsca…

W związku z powyższą informacją wybraliśmy się dzisiaj do CH Arkadia w celu:

  1. Zakupu jakiejś myszki do laptopa dla mnie, gdyż otrzymałem pracowego notebooka, bez myszki niestety. Ciężko się bez tego urządzenia pracuje, jeśli trzeba dużo tym kursorem ganiać po menusach Windowsa 2000 Professional…
  2. Do owej maleńskiej myszki za ~24 zł dokupiliśmy trochę większy router firmy Linksys aby notebook mógł cieszyć się bezprzewodową wolnością w każdym zakamarku mieszkanka.

Wielce usatysfakcjonowani owymi zakupami wróciliśmy do domu na późny obiad, który dla mnie było śniadanio-obiado-kolacją :)

No i oczywiście przystąpiłem do sprawdzania co też kupiliśmy…

…ale o tym w następnym wpisie, bo ten miał opowiedzieć tylko o tym jak ciężko się oszczędza, kiedy naprawdę trzeba zacisnąć pasa. Wtedy to kurka wszystko takie potrzebne jest, a najlepiej w dużych ilościach i z górnej półki, a co!

Jak wylądujemy pod mostem jakimś to przynajmniej sieć bezprzewodowa tam będzie ;-)

3 Odpowiedzi

  1. Kasia

    wrzesień 5, 2007 at 05:45

    1

    szukajcie szerokiego mostu;)

  2. ikari

    wrzesień 5, 2007 at 06:12

    2

    Z tą łącznością bezprzewodową to jest tak, że kupiłem kartę Gigabyte i brak jakichkolwiek sterowników to był tylko początek. Faktycznie, oszczędzanie to zło – teraz gówno czasem zrywa (i nie odzyskuje) połączenie mimo, że widzi sieć i tylko reset pomaga (system nie umie sieciówki nawet wyłączyć, więc nie może się zamknąć, ani “naprawić” połączenia). Dałem 42zł, dziś ten sam sklep sprzedaje ją po 15 – czyli też “docenili” produkt. Nawet jakby oddali mi 42, to nie wystarczy mi to na jakąkolwiek inną karte Wi-Fi na PCI i zostałbym bez Internetu. No to przecierpię jakoś :///

  3. walth

    wrzesień 5, 2007 at 07:23

    3

    @kasia – hehe :)

    @ikari – no ja troche wydałem na ten router Linksysa (coś koło 300zł). Kartę WiFi mam w płycie wbudowaną. XP oczywiście miał z tym problemy. Na laptopie odpaliłem, pod Ubuntu odpaliłem ale XP sobie nie radził. W końcu jednak i jego zmusiłem do współpracy. Aczkolwiek z zabezpieczeniem tej sieci WiFi też miałem trochę kłopotów. Ale też się udało.

Wypowiedz się jeśli chcesz.


Track with co.mments

Wasze komentarze