Miałem wypoczywać do poniedziałku, niestety w pracy siedzę już. Nie było jednak tak źle :D Porobiłem kilka zdjęć. Wziąłem oba nasze aparaty, czyli cyfrówkę i zwykłą lustrzankę. Oto efekty zabawy cyfrówką:
![]() |
| dzialka |
Na zdjęcia z Minolty przyjdzie trochę poczekać, wywołać i zgrać na CD je muszę najpierw ;-)
Przyznam szczerzę, że Canon przy robieniu zdjęć jest kiepski. Źle się ostrość ustawia, przekłamuje kolory na wizjerze i generalnie strasznie się na wkurzałem, ale jak widać na zdjęciach tak źle nie wyszło. Wyłączyłem pokazywanie zdjęcia zaraz po tegoż zrobieniu, bo to strasznie utrudnia pstrykanie wszelkiego rodzaju owadów i innego robactwa (ślimaki da radę w ten sposób sfotografować).
W każdym razie dzisiaj czuję się wypoczęty i z podładowanymi bateriami, nawet się bardzo nie wściekam, że w robocie muszę siedzieć :D A to coś nowego u mnie…
Och zacznie się teraz fotografowanie. Jak wziąłem po prawie roku Minoltę do ręki to się rozpłynąłem w błogostanie. Moja cyfrówka przy nie to dziecinna zabaweczka :D Aż się chce pstrykać, tylko ta wiadomość 36 klatek na filmie jest irytująca, ale z drugiej strony zmusza do większego wysiłku. Nie pstrykam dla pstrykania i z myślą, ze któreś w końcu się na pewno uda. Ech, po prostu nawet nie sądziłem, że tak tęskniłem za fotografowaniem… Wracam do robienia zdjęć “normalnym” analogowym aparatem! Hmmm pewnie nowa kategoria na blogaska się szykuje :)






3 Odpowiedzi
pasiwo
czerwiec 11, 2007 at 12:06
1mam nadzieje, ze opublikujesz swoje zdjecia. Ciekawa ich jestem:))
Dla mnie analogowy aparat jest za trudny:( Teraz przymierzam sie do Nikona D80.
walth
czerwiec 11, 2007 at 12:20
2No zdjęcia cyfrowe na picasie już są (link we wpisie ;-) ). A jak tylko wywołam film i przeniosą mi to na CD to zaraz wrzucę i te z analogowego :) Co prawda nie spodziewam się zbyt udanych zdjęć bo sam film w aparacie siedział prawie rok! Tak więc raczej jakość powinna ulec zmniejszeniu, ale co tam :) Zabawę czas zacząć w pstrykanie.
Kasia
czerwiec 11, 2007 at 07:46
3czasem, kiedy wyciągam szufladę ze starymi zdjęciami, dociera do mnie ogrom zmian – najpierw były czarno-białe, potem z wolna pojawiały się kolorowe, coraz więcej ich było, a od kilku lat w zdjęć w szufladzie i albumów na półkach nie przybywa… wszystko na dysku albo na płytach;) z jednej strony wygodniej, ale z drugiej – brakuje tych zdjęć “z duszą” trochę...
Wypowiedz się jeśli chcesz.