Uwaga wpis wybitnie prześmiewczy, nie służący żadnym innym celom jak tylko wyśmianiu pewnych ciekawych pomysłów, jakie przychodzą do nas do firmy wraz z CV pań, chcących podjąć u nas pracę kasjerki na punkcie przyjmowania zakładów.
Otóż wiadomo, że w CV pisze się o swoich umiejętnościach i generalnie człowiek musi się “trochę” wylansować przed ewentualnym przyszłym pracodawcą. Czasami jednak lans przekracza pewne granice i w zderzeniu z brakiem wiedzy staje się żenujący.
Kwiatek numero uno:
Umiejętność obsługi amaila.
Ktoś jeszcze umi cuś takiego wysublimowanego obsługiwać? Bo ja wymiękłem i stwierdziłem, że z chęcią jakieś korepetycje od tej pani przyjmę... Kwalifikacje w branży IT trzeba podnosić nieustannie przecież.
i dzisiejszy kwiatek:
Obsługa komputera w zakresie “Microsoft World“ oraz Excel, środowisko Internet.
Podkreślenia moje ;-)
Znalazłoby się tego jeszcze więcej i można by “studium” przypadku zrobić z takich literówek oraz zwyczajnych błędów. Generalnie u nas i tak to nie ma znaczenia, bo nikogo nie interesuje czy pani kasjerka na punkcie umie amaila obsłużyć, ale warto przeczytać z 5x CV zanim wyślemy je w świat. Wartałoby też dać je do przeczytania jakimś znajomym bo oni łatwiej niż my wychwycą błędy a i wstyd mniejszy ;-)





4 Odpowiedzi
Tomasz Topa
maj 21, 2007 at 10:43
1Ja miałem z kolei inną ciekawą akcję – mam domenę morska.pl i swego czasu był tam podpięty catch-all na pocztę (*[at]morska.pl). Niepubliczna Szkoła Morska poszukiwała wtedy pracownicy do sekretariatu i zgłoszenia trzeba było wysłać na adres bodaj rekrutacja[at]morska.edu.pl, czyli w ich domenie. Dostałem chyba 3 czy 4 maile z CV od przemiłych pań wysłane na rekrutacja[at]morska.pl :)
Ja bym już chyba nie zatrudnił osoby, która ma problem z wysłaniem CV na poprawny adres…
CoSTa
maj 22, 2007 at 09:09
2o matko, rekrutacja… raz przeprowadzałem i nie wiem, czy chcę robić to ponownie. masakra :)
walth
maj 22, 2007 at 11:37
3Czasami jak odbieram telefony z sekretariatu i muszę literować nazwę firmy, do której taka pani dzwoni, bo ona nie wie gdzie chce złożyć CV, to strasznie mnie dziwi jak tak można. Rozumiem, że przy składaniu kilkuset CV można zapomnieć gdzie się składało i jak dzwonią i się przedstawiają, to człowiek lekko głupieje, ale dzwoniąc samemu do firmy, nie wiedzieć jak się ta firma nazywa?
imme1981
maj 22, 2007 at 11:07
4hahaha, a to dobre :]
ja też kiedyś słałam swoje CV, ale bardziej się starałam, teraz sama czytam CV kandydatek do pracy i rozbawiło mnie jedno zgłoszenie. praca zaznaczam w zawodzie fryzjerki i dostaję CV. po jego przeczytaniu miałam ochotę napisać do kandydatki “a w charakterze kogo pani chce pracować”? jedyne co mogłam jej zaoferować to praca sprzątaczki. niestety ta pani chyba nie wie jeszcze, że by pracować jako fryzjerka musi przede wszystkim umieć strzyc. może ona i umi ;], ale już o tym nie wspomniała…albo pomyliła adresy.
Wypowiedz się jeśli chcesz.