Byleby nasza, no nie?
Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem napisania kolejnego politycznego wpisu. Nie lubię tego robić, ale co jakiś czas poziom debilizmu w naszej polityce przekracza ten pewien próg. Wtedy muszę, po prostu muszę, dodać coś od siebie.
Na znakomitej większości blogów, które czytuję, powstał przynajmniej jeden wpis o pornorewolucji, o moralnej odnowie a la Sobecka i Piłka & Co. W końcu i na mnie trafiło.
Albo nie!
Zaprotestuję nie pisząc już więcej na ten temat. Po co?





5 Odpowiedzi
pasiwo
kwiecień 1, 2007 at 10:26
1to jest taka debilna moralnosc – jak bysmy zyli w ciaglym kabarecie!
Hatamoto
kwiecień 2, 2007 at 12:29
2Walth, czybys byl tym Walthem od ZJ i TMA :) ? Pamietasz jeszcze Hatamoto z g13 :D ? Twoje forum dalej istnieje ? Juz mi przeszlo, nawet niepamietam za co sie wtedy obrazilem :)
PS. Sorry za wpis jesli pomylilem ludzi, skojazenie po nicku w internecie :P Moze tkaich jest wiele.
walth
kwiecień 2, 2007 at 12:54
3@pasiwo no właśnie dokładnie masz rację :) Dlatego po namyśle stwierdziłem, że szkoda czasu na głębszy komentarz, który miałem przygotowany i dałem sobie spokój :)
@Hatamoto – ten sam. Ja też nie pamiętam za co się obraziłeś :D
Lunar
kwiecień 2, 2007 at 03:44
4heh… blog Walthariusa łączy ludzi.. ;( aż mi się łezka w oku kręci :]
walth
kwiecień 2, 2007 at 04:26
5No, bez spamowania mi tutaj! ;-)
Wypowiedz się jeśli chcesz.