Walth's World

Blondas poznaje świat

Żakiem być...

Studia to podobno najlepsiejszy okres w życiu… Podobno… Ja już przed maturą wiedziałem, że nie dla mnie studiowanie. Ale co było robić? Mama kazali… Jakoś w domu nikt nie wyobrażał sobie, że mógłbym nie pójść na studia po maturze.

Ja jednak byłem za młody na studiowanie. Tak mi się wydaje, bo na studiach się strasznie męczyłem. Nie będę tutaj się rozwodził nad tym tematem. Tak jakoś wyszło, że studiowałem na kilku kierunkach na kilku uczelniach. Sądzę, że gdyby nie mój zbyt indywidualny charakter i podejście do życia, to udałoby mi się coś z tym robić. A może gdyby studia trwały rok czy półtora to miałbym magistra z filozofii, historii, fotografii i informatyki…

Ale ja nie o tym chciałem. Teraz, gdy mam już jako taką pracę, zacząłem zastanawiać się nad studiami. Znowu… Myślę, że teraz podejście moje uległo zmianie i inaczej potraktuję ten temat. Na razie to jednak luźne dywagacje i rozmyślania bo niby kiedy miałbym znaleźć czas na studiowanie? Praca, dom, (kościół :-) ), praca, dom itd…
Nie chodzi o to, że teraz doceniam potęgę studiów. Nie.
Jak bym szedł na jakieś studia to najszybciej na filozofię. Bardziej chodzi o to, że chyba dorosłem już do tego, aby poczuć klimat studiowania. “Ten” klimat co to go tak wszyscy wychwalają.

Zobaczymy co da się osiągnąć w tym temacie…

Brak Odpowiedzi

Wypowiedz się jeśli chcesz.


Track with co.mments

Wasze komentarze