Tak tak, oglądneliśmy sobie z Gabcią snookerka w TV :)
Naprawdę fajny sport. Teraz jakieś Malta Cup jest czy coś i chłopaki się starają jak mogą. Gra robi wrażenie. Pukają te bile tymi kijkami i naprawdę ciekawie to wychodzi momentami. Kaska też za to fajna jest, ale dla nich to pewnie nie są wielkie pieniądze jak już w dorobku mają po 3 mln funtów na przykład… Cóż to dla takiego gracza 50 tysięcy tych zacnych pieniędzy brytyjskich? Tu już bardziej o styl i o wygraną w dobrym stylu chodzi.
Wydawałoby się, że to żaden sport, bo wysiłku fizycznego nie ma w sumie wielkiego a treningi to dreptanie z kijkiem wokół stołu… Ale spróbuj tak podreptać z brzuszkiem a się okaże, że o sylwetkę dbać trzeba :)
Kolejna sprawa to stres. Myśli mogą być sprzymierzeńcem lub wrogiem. Widać to wyraźnie jak ci panowie tracą te breaki poprzez jakiś nerw, brak koncentracji lub wysoce irytujące zagranie przeciwnika. To gra jak poker, gdzie ważne jest wyprowadzenie przeciwnika z równowagi i uświadomienie mu, że jeszcze nic nie wie o tej grze :D
Jednym słowem:
Podobało nam się





Brak Odpowiedzi
Wypowiedz się jeśli chcesz.