Ta firma jest wymagająca. Weekendy pracujące – w sobotę 10.5 godziny, w niedzielę od 9 do 17 a na dodatek jeszcze wyjazdy.
Dzisiaj po 17 jadę z kolegą do Bełchatowa. Tam nocujemy w hotelu i z samego rana jedziemy do Legnicy, po to, żeby później pojechać do Wrocławia. Z Wrocławia z powrotem do Bełchatowa, druga nocka i powrót do Warszawy. Gdyby nie śniegi i niepewność pogody na trasie, to pewnie ogarnęlibyśmy to w jeden, góra dwa dni…
Trudno.
Pociągiem mi się jeszcze mniej uśmiecha jechać, bo mimo, że szybciej to jakoś tak mam już dość samotności w trasie. A tak będzie do kogo gębę otworzyć :)
Co będziemy robili w tej Legnicy i Wrocławiu?
Hulio będzie nadzorował montowanie reklam i wykańczanie naszych kolejnych punktów sprzedaży a ja będę instalował sprzęt komputerowy.
Nudy…
A w środę do pracy na kolejny dyżur…
——————————————————————————————-
Czas dany prezesom powoli mija. Nic mi jednak nie wiadomo na temat zmian jakie mają wprowadzić i kiedy to nastąpi. Jest jeszcze tydzień a później się zobaczy…





Brak Odpowiedzi
Wypowiedz się jeśli chcesz.