Walth's World

Blondas poznaje świat

Linux Mint Bea

Jakoś tak, pod wpływem notki na blogu luka, postanowiłem sobie zainstalować tego Linux Minta. Znudziło mi się już KDE, w moim Gentoo. Gnome tak jakoś kusił coraz bardziej. Tak więc Linux Mint Bea zainstalowany. Co więcej, korzysta ze gentowego katalogu home dla moich użytkowników. Dzięki temu kilku rzeczy konfigurować nie musiałem już, aczkolwiek Amarok na tym stracił :(. No, ale nie można mieć wszystkiego. Na razie bawię się i zastanawiam się czy dobrze zrobiłem i czym to to się różni od zwykłego Ubuntu? Ma zainstalowane te wszystkie kodeki różne od razu i chwała mu za to, ale czy nie lepiej mieć Ubuntu? Jakież inne są różnice między tymi dwiema dystrybucjami? Wie ktoś?

2 Odpowiedzi

  1. l_uke

    styczeń 23, 2007 at 10:38

    1

    Hmm… No ja żadnych zasadniczych różnic w stosunku do zwykłego Ubuntu nie zauważyłem. Mnie najbardziej cieszy fakt, że wielu drobnych rzeczy (kodeki, flash itp. itd.) nie trzeba doinstalowywać (tak wiem, leniwy jestem) :)

  2. walth

    styczeń 23, 2007 at 04:56

    2

    No właśnie mi to też pod pasowało. Zainstalowałem toto sobie w pracy i przyznam, że znacznie zwinniejsze niż Sabayon :) W domu też się tym bawię i jest całkiem sensownie :)

Wypowiedz się jeśli chcesz.


Track with co.mments

Wasze komentarze