Dlaczego jest tak, że zrozumienie pewnych spraw przychodzi często po czasie. Zaczynamy coś rozumieć długo po tym jak tego zrozumienia potrzebowaliśmy. Dowiadujemy się z zażenowaniem, że oto przez dni, tygodnie, miesiące czy nawet lata żyliśmy w błogiej nieświadomości lub, co gorsza, w błędzie.
Jak to mówią:
“Człowiek mądry po szkodzie.”
Tak to się dzieje jak czasami myśli cofną się o kilka lat i spojrzy się na swoje wcześniejsze życie z perspektywy czasu i doświadczenia jakie się w tym czasie zgromadziło.
Bywa, że jest to dość bolesna autoregresja do świata wspomnień. Lubię jednak od czasu do czasu takiej reorganizacji pamięci dokonać. Mogę dzięki temu dowiedzieć się kim byłem i kim jestem i lepiej poznać drogę, która łączy te dwie osoby.
Czasami mam wrażenie, że:
- Byłem strasznym dzieckiem kilka lat temu – (w domyśle, że niby teraz już strasznie dorosły jestem);
- Jestem dzieckiem nadal – (w domyśle, że nic się nie zmieniło przez te wszystkie lata).
No cóż...
Naprawdę jaki jestem nie wie nikt… ;)
=============================
Takie mnie oto spostrzeżenia naszły będąc dzisiaj rano w kąpieli… Ciepła woda czasami potrafi pobudzić człowieka do myślenia. No i na pewno spore znaczenia miało to, że skończyło się już moje L4 i do pracy czas było iść :)





4 Odpowiedzi
Lunar
styczeń 15, 2007 at 12:51
1“Popełniony przez: Marcin Radczuk w kategorii: Rozmyslania” tak straszny wpis popełniłeś :P A tak na serio to refleksje to coś normalnego i nieraz bolesnego, tu już nawet nie chodzi o zrozumienie swych czynów sprzed jakiegoś czasu, ale dość często żałowanie tego, czego nie zrobiliśmy,.. niestety.
walth
styczeń 15, 2007 at 12:56
2Ja się staram nie żałować. Wychodzę z założenia, że zrobiłem najlepiej jak umiałem wtedy kiedy robiłem i z najlepsza wiedzą jaką wówczas posiadałem. Po co żałować? Życie jest zbyt piękne i krótkie aby żałować :) Ja nie żałuję a staram się nauczyć czegoś nowego. Chyba o to chodzi… Tak sądzę.
krzychu
styczeń 16, 2007 at 03:15
3No cóż – mam dla ciebie złą (?) wiadomość: podobne refleksje będą cię nachodziły wraz z wiekiem, będziesz co parę lat robił takie, czy inne przewartościowanie. I to dobrze. To normalne i zdrowe – w ten sposób poznaje się nowe obliczego tego samego: życia.
Wiem, że to zabrzmiało trochę górnolotnie, ale taka jest prawda. W końcu za 13 dni kończę 41 lat :P
walth
styczeń 16, 2007 at 04:32
4Takie przewartościowania spotykają mnie już od kilku(nastu) lat. Zazwyczaj dają mi sporo satysfakcji, bo nawet jak odkryję coś nieprzyjemnego, to zawsze pozostaje świadomość, że nie żyję już od tej chwili w nieświadomości czy błędzie. To dość pocieszające.
Wypowiedz się jeśli chcesz.