Kolejne książki na tapecie. Tym razem cykl o cynicznym, inteligentnym i wyrachowanym Inkwizytorze biskupa Hez-hezronu. Sam o sobie mówi, że jest Sługą Bożym, Młotem na Czarownice, Mieczem Aniołów. Takie też tytuły mają kolejne tomy opowiadań o jego poczynaniach. Ostatni jaki czytam: “Łowca Dusz” nie odbiega charakterem od poprzednich, aczkolwiek wydaje się dojrzalszy i bardziej “wysmakowany”.
Nie wiem na ile to zaplanowany zamysł pisarza, a na ile działo się tak, ponieważ postać Mordimera dojrzewała tak, jak człowiek z krwi i kości.
Piekara to świetny pisarz.
Jego bohaterowie są wyraziści i pewni. Krótko charakteryzowani, nie pozostawiają jednak czytelnikowi żadnych wątpliwości co do swojej roli. A jeśli pozostawiają to jest to całkowicie zamierzony czyn :)
Stworzył świat, w którym Chrystus zstąpił z krzyża (albo przynajmniej tak się większości wydaje), pozabijał prześladowców i nie odpuszcza grzechów ot tak sobie… W tym to świecie przyszło żyć “skromnemu, miłującemu pokój i Pana Naszego” licencjonowanemu Inkwizytorowi Jego Miłości Biskupa Hez-hezronu (do Waszych usług).
Mordimer Madderdin – ktoś, kto doskonale umie się wpasować w świat go otaczający. Nie jest szlachetnym paladynem, nie jest Bohaterem ratującym ludzi z pożogi jaka czasami się potrafi wokół niego rozpętać. On jest Inkwizytorem. I jako Inkwizytor zawsze szuka prawdy, aczkolwiek każdy z nas przecież ma świadomość tego, że ilu ludzi tyle prawd? Prawda? On też ma tego świadomość i umie sobie z tym doskonale radzić. Jego cynizm w połączeniu z doskonałym poczuciem humoru, sposób bycia, twardość charakteru i wiary budzi w nas podziw, lęk i coś, na kształt współczucia…
Mimo tego wszystkiego trudno jest się z nim nie identyfikować podczas lektury. Po prostu życzymy mu powodzenia i trzymamy kciuki za pomyślność akcji jakich się podejmuje. A czasami bywa naprawdę gorąco…
Nie będę tutaj opisywał wszystkich książek z tej serii. Dobrze jest je czytać w kolejności ukazywania się na rynku. Składają się one z krótkich lub dłuższych opowiadań, jednak często w kolejnych przygodach Inkwizytor nawiązuje do wcześniejszych swoich misji i ludzi w nich napotkanych.
Ostatnią wydaną książką jest “Łowca dusz” – to przełomowa książka. W niej oto kończy się coś co do tej pory biedny Mordimer uważał za opokę swojego postępowania. Wiele się zmieni w następnych jego przygodach. Oj wiele…
Naprawdę zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję.





9 Odpowiedzi
GeedieZ
luty 9, 2007 at 08:52
1Mam za sobą pierwszą część cyklu i jakoś nie zmusiłem się do zakupu następnej, mimo, że tę pierwszą oceniłem 5/6…
walth
luty 10, 2007 at 01:58
2Ja tam w ciemno kupuję co tylko o Mordimerze się pojawi…
GeedieZ
luty 14, 2007 at 03:32
3Nowe wydania w HC też? :>
walth
luty 14, 2007 at 06:20
4HC? co to za skrót bo nie kojarzę w tej chwili…
GeedieZ
luty 18, 2007 at 07:51
5HC – Hard Cover – droższe od PB (Paper back) zazwyczaj o ok. 10 zł .
walth
luty 18, 2007 at 08:06
6No to już teraz rozumiem fachowy skrót :)
Co do ceny to nie zawsze droższa, bo twarde okładki w Fabryce Słów mają w zasadzie tę samą cenę co te miękkie, chyba, że coś pomieszałem…
GeedieZ
luty 18, 2007 at 08:38
7Pomieszałeś :P Właśnie w FS są dokładnie o 10 zł droższe :P
walth
luty 18, 2007 at 09:39
8Masz rację :D Pomyliło mi się z wydaniem Cienia wiatru, które na święta wyszło a twardej i miękkiej oprawie i ceny były chyba takie same. Ech ale chyba będę musiał podpytać o to Gabrysię bo to ona się na tym zna lepiej ode mnie :D
walth
luty 18, 2007 at 10:50
9Ok, już wiem, Cień wiatru też nie kosztował tyle samo w twardej i miękkiej okładce :) W ogóle zapomnij o tym co pisałem odnośnie cen twardej i miękkiej obwoluty ;-) Zbłaźniłem się lekko :P
Wypowiedz się jeśli chcesz.