Tak jakoś z okazji nowego bloga zacząłem szperać co tam ludzie w sieci piszą o pisaniu blogów.
A różnie piszą.
Jedni chcą promować za wszelką cenę swoje strony pamiętników internetowych, stawiają na niesamowicie bajeranckie szablony i dużą ilość odwiedzających.
Inni natomiast przedkładają content nad formę. Wolą prostą, nierozpraszającą formą, ale żeby było co czytać. Bliżej mi do tych drugich – mam nadzieję :) Jednak wygląd i forma prezentowania treści też chyba ma spore znaczenie. To tak jak z dobrym jedzeniem. Wolimy je mieć podane na ładnych naczyniach, jeść czystymi sztućcami w miłym towarzystwie i przyjemnym otoczeniu.
Co z tego, że content jest prima sorte jeśli czcionka prawie czarna zapodana na czarnym tle w zasadzie niewidoczna. Do tego jeszcze mała… A i takie widziałem. Owszem, robię wtedy copy—>paste i czytam w kwrite. Tylko czy będę w stanie długo takiego bloga tolerować?
Content to podstawa i to nie podlega dyskusji. BloGAsKi istnieją, są oglądane (bo jakoś nie mogę uwierzyć, że ktoś to czyta) nie są jednak świadomym przekazywaniem myśli i odczuć. To raczej chaos, albo dowcip tfurcuf. Blogowanie dla wielu z nas to coś więcej niż pokazanie się w Sieci. To więcej niż przekazanie innym ciekawych informacji, linków do interesujących stron czy filmów. To tworzenie świata, tworzenie przez duże “T”. Realizowanie się, chęć zostawienia czegoś wartościowego po sobie a tu liczy się nie tylko content ale i to, jak zostanie podany.





Brak Odpowiedzi
Wypowiedz się jeśli chcesz.