Praca nas tworzy, kształtuje nasze zachowanie, to jak zaczynamy patrzeć na świat. Truizm – wiem. Jednakże ten truizm mnie w końcu dotknął a co za tym idzie, stał się truizmem namacalnym. Przestał być czymś oczywistym a przez to zbywalnym znudzonym machnięciem ręki podczas ziewania. Stał się MWT a to już nie może zostać zbyte byle czym.
Skąd to nagłe zainteresowanie wpływem wykonywanej pracy na moją osobę? Ano zauważam od jakiegoś już czasu zmiany jakie we mnie zachodzą. Zacząłem analizować i zastanawiać się nad tym faktem. Jak to w życiu bywa, zmiany są zarówno negatywne jak i pozytywne.
Zmiany, z których nie jestem zadowolony:
- Zmienił się mój stosunek do pieniędzy – stałem się większym materialistą...
- Posmutniałem…
- Straciłem sporą część wiary w ludzi jaką miałem wcześniej…
- Gdzieś się zagubiło moje zacięcie do rozmyślania nad dziwami tego świata…
Pewnie gdybym poszukał jeszcze głębiej znalazł bym tego więcej. Wolę jednak pozostać przy tym i nie rozwijać mocniej tych zagadnień. Każdy chyba wie o co chodzi…
Zmiany, z których jestem zadowolony:
- Stałem się bardziej samodzielny i dociekliwy…
No cóż... obawiam się, że to chyba wszystko… Oznacz to, że czas szukać innej pracy, ta nie jest warta mojego czasu i mojego “Ja”.





Brak Odpowiedzi
Wypowiedz się jeśli chcesz.