Wcześniej jakoś nie bardzo chciałem pisać takiego podsumowania, doszedłem jednak dzisiaj do wniosku, że napiszę.
Miniony rok…
...był raczej rokiem udanym.
Oto dlaczego:
- Zamieszkaliśmy z Gabcią w końcu razem w Warszawie. (Wiem Kochana moja, że nie jesteś zadowolona z życia w tym mieście, ale jeszcze trochę musimy tu wytrzymać.) Nie da się ukryć, że to było jedno z najważniejszych wydarzeń owego roku. W końcu skończyły się samotne dnie i noce w pustym mieszkaniu. Wreszcie zaczęliśmy spędzać ze sobą tyle czasu ile powinniśmy, a nie spotykać się raz na miesiąc jak to mieliśmy w zwyczaju wcześniej (aczkolwiek te moje wyjazdy w góry też miały swój urok :) ) Uczymy się co oznacza wspólne życie, wspólne gospodarowanie pieniędzmi i wspólne… eee wspólne WSZYSTKO :) Dzięki temu, że Gaba jest ze mną musiałem nauczyć się wielu nowych rzeczy, zmienić wiele przyzwyczajeń – ale jedno mogę powiedzieć – WARTO BYŁO :)
- Kolejnym ważnym wydarzeniem było rozpoczęcie blogowania. Wiele się dzięki temu nauczyłem, poznałem ciekawych ludzi i zupełnie inaczej patrzę teraz na Internet. Tworzenie swojej strony internetowej/bloga daje mi poczucie spełnienia. Lubię tworzyć i dzielić się tym co stworzyłem z innymi, blog jest do tego idealny :)
- Last, but not least – ZNALAZŁEM PRACĘ! :) Nie jest to może jakieś super doniosłe wydarzenie, ale spora zmiana w moim życiu. Niestety cieniem na niej kładzie się mój przełożony, który ma chyba jakieś poważne problemy psychiczne i z integracją ze społeczeństwem. No ale nic to, ważne, że od kilku miesięcy zdobywam doświadczenie zawodowe a moja wartość rynkowa wzrasta :)
Podsumowanie:
Generalnie rok 2006 mogę uznać za udany :)
P.S.
Niestety po zmianie szablonu mam jakieś kłopoty z poprawnym odczytywaniem przez niego znaczników Textile i HTML, więc na razie wygląda to tak jak wygląda…





Brak Odpowiedzi
Wypowiedz się jeśli chcesz.