Kolejny temat rzeka. Oczywiście znowu nie mam zamiaru niczego rozstrzygać a jedynie napisać jak ja to widzę. Zacznę od tego co o tolerancji ma do powiedzenia polska wikipedia:
Tolerancja (socjologia) – Wikipedia, wolna encyklopedia
tolerantia – “cierpliwa wytrwałość”; od łac. czasownika tolerare – “wytrzymywać”, “znosić”, “przecierpieć”) to w mowie potocznej i naukach społecznych postawa społeczna i osobista odznaczająca się poszanowaniem poglądów, zachowań i cech innych ludzi, a także ich samych.Zadziwiające jest, jak często mylimy tolerancję z akceptacją. Wydaje nam się, że ktoś, kto nie akceptuje naszego światopoglądu, koloru skóry czy seksualności jest nietolerancyjny. Jest to błędne myślenie. Wystarczy sobie przypomnieć co znaczy tolerować kogoś. Mówienie, że “ledwo go toleruję” oznacza, iż będąc w jego pobliżu staram się nie odzywać do niego niepytany, nie żartuję z tym kimś ale także nie ubliżam mu, nie prześladuję ani w żaden sposób nie krzywdzę. Nie ma przyjaźni, jest tolerancja. Czym by się różniła postawa pełna akceptacji? Chyba nie muszę nikomu tutaj tego klarować, dla porządku jednak napiszę. Moim zdaniem postawa wyrażająca akceptację objawiała by się uśmiechem, potakiwaniem, przyjmowaniem argumentów osoby akceptowanej, generalnie przyjacielskim podejściem do tej osoby i większości, jak nie wszystkiego, co ta osoba robi i prezentuje sobą. Różnice między tolerancją a akceptacją chyba są dość widoczne?
- Tolerancja nie oznacza akceptacji (por. łac. acceptatio – przyjmować, sprzyjać) czyjegoś zachowania czy poglądów. Wręcz przeciwnie, tolerancja to poszanowanie czyichś zachowań lub poglądów mimo że nam się one nie podobają.
- Tolerancja jest postawą, która umożliwia otwartą dyskusję. Bez tej postawy dyskusja zamienia się albo w zwykłą sprzeczkę albo prowadzi do aktów agresji.
- Tolerancja uznawana jest za podstawę społeczeństwa otwartego i demokracji.
Skąd pomysł na ten wpis?
Ano na blogu shw, a konkretnie w tym wpisie wywiązała się dość długa dyskusja między mną a autorem, na temat tolerancji właśnie. Po jakimś czasie zacząłem się zastanawiać, czy my przypadkiem, nie mylimy, nie naciągamy pewnych pojęć. Używamy ich tak, jak są używane potocznie, ale czy to aby jest właściwe?
Powoli zacząłem dochodzić do wniosku, że coś tu musi być nie tak. Akceptacja jest dobrowolna, bez przymusu, żadnego przymusu. Tolerancja jest nam niejako narzucona przez społeczeństwo w imię spokoju cywilizacyjnego :). Kościół często o tolerancji mówi, ale jeszcze nigdy nie udało mi się usłyszeć, że tolerancja nie oznacza akceptacji. A to jest IMHO kluczowe w używaniu tego pojęcia. Otóż ja mogę tolerować społeczeństwo homoseksualistów, ale wcale nie muszę ich akceptować. Objawiać się to będzie tym, że będę unikał kontaktu z nimi, nie będę chodził na tzw. parady równości, ale też nie będę brał udziału w tzw. paradach normalności. Mój stosunek do homoseksualistów będzie można wyrazić w zdaniu: “Żyj i pozwól żyć innym”. Będę ich po prostu tolerował. Nie muszę ich traktować tak jak heteroseksualnych, bo to oznaczałoby akceptację.
Tak samo jak toleruję chrześcijan czy muzułmanów. Oczywiście gdy zaczną zagrażać mojemu i moich bliskich bezpieczeństwu tolerancja się kończy.
tolerancja.pl
[...]Tolerancja oznacza więc rezygnację z przymusu jako środka wpływania na postawy innych ludzi, z wyjątkiem sytuacji zagrażających bezpieczeństwu (nie można więc mówić o tolerancji dla przestępców i psychopatów).
To jest zdrowa postawa moim zdaniem. Pisał o niej CoSTa odnośnie głupiej wypowiedzi Benia i tego, jaką ta wypowiedź wywołała wrzawę w muzułmańskim świecie.
A co do tych strażaków, o których pisał shw na swoim blogu, to muszę stwierdzić, że (znowu według mnie ino), padli ofiarami źle pojętej tolerancji. Ukaranie ich za nie pójście na pardę gejów było nieporozumieniem. To jest chore moim zdaniem. Owszem, nie wykonali polecenia służbowego, ale to polecenie było głupie i bezmyślne. Rozdawanie ulotek na tzw. “paradzie równości”... czemu to miało służyć? Pokazać, że dla strażaka każdy jest równy? Co to miało udowodnić? Że faktycznie każdy jest równy dla kogokolwiek? Przecież to bujda.
Należałoby ich ukarać tylko wtedy, gdyby odmówili ratowania homoseksualistów, albo zaniedbali swoje obowiązki w tym zakresie. Zmuszanie ich do brania udziału w czymś, czego nie akceptują zakrawa na bezmyślność. Jak pisałem w komentarzach do wpisu shw, wydaje mi się, że należało się z tym karaniem jednak wstrzymać. W końcu ci strażacy na pewno nie jedno życie uratowali. Odpowiedź shw:
shwsite.org » Blog Archive » O – jaka masz duza sikawke..
a wracajac do strazakow – i super – uratowali kupe zyc pewnie. a i kara byla [poza 1 przypadkiem] praktycznie zadna – co do jest upomnienie? taka niby-kara, zeby nie bylo, ze nie zauwazylismy i mozna sobie pozwolic na samowolke. a na polodniu USA sa policjanci – i tez uratowali pewnie komus zycie. co nie zmienia faktu, ze lubia sobie od czasu do czasu zlapac “czarnucha” i troche go zlac. bo takie maja poglady. ale przeciez – kogos uratowali, to zasluguja na taryfe ulgowa..
Argument z policjantami rasistami jest w tym wypadku chybiony całkowicie. Jeżeli ktoś postępuje źle to należy się mu kara, niezależnie od tego jak “dobrym” jest ten człowiek. To jest oczywiste i nigdzie w swoich komentarzach nie sugerowałem nic innego. Tak więc nie będę z tym argumentem polemizował, bo mija się on z meritum tamtej dyskusji.
A wracając do tolerancji, to niewzięcie udziału w paradzie równości brakiem tolerancji nie jest. Inaczej każdy z nas musiałby brać udział w takich paradach, jeśli chciałby uchodzić za tolerancyjnego. Tolerancja jest raczej pasywna a nie aktywna. To akceptacja jest aktywna, lub nie tolerancja, wyrażająca się we wspomnianym biciu murzyna na przykład.
Jak widać temat bardzo obszerny i w zasadzie nie da się go tak łatwo wyczerpać czy opisać. Jedynie prześliznąłem się po nim w tym wpisie. Jednak osobiście, podczas przeszukiwania sieci odnośnie tolerancji, wiele rzeczy mi się rozjaśniło. Wiele też spraw ujrzałem w nowym świetle, mam nadzieję, że właściwszym.
A wszystkim nam więcej spokoju, opanowania i miłości do samych siebie na co dzień :) Bo bez tego nigdy nie będzie tolerancji na świecie.
Update:
Dyskusja weszła w nowe stadium :D





Brak Odpowiedzi
Wypowiedz się jeśli chcesz.